staruszek 2.0

2007-07-28

Orla Perć – iść, czy nie iść?

Zaszufladkowany do: Tatry — staruszek @ 14:04:17
Tags: , , ,

Za Wikipedią: Orla Perć – szlak w Tatrach Wysokich, poprowadzony grzbietem szczytów między Zawratem i przełęczą Krzyżne. Od czasu otwarcia szlaku w 1906 do maja 2007 zginęło na nim około 100 turystów.

Do napisania tej notki skłoniło mnie kilka rzeczy:
- wprowadzenie od lipca 2007 roku ruchu jednokierunkowego na odcinku Zawrat – Kozi Wierch
- coraz głupsze komentarze na internetowych forach, gdy tylko ktoś zginie na Orlej Perci
- pojawienie się w sieci apelu “Orla Perć – następne stulecie”
- wymiany zdań z innymi turystami na szlaku Orlej Perci.

Odpowiedź na pytanie z tytułu tej notki może być tylko jedna – oczywiście iść. Wydaje mi się, że każdy, kto chodzi po górach i usłyszy o Orlej Perci, wcześniej czy później zechce się wybrać na tej najtrudniejszy szlak w polskich górach.
Sądzę również, że większość osób, która wybiera się na ten szlak zdaje sobie sprawę z trudności jakie tam napotka i jest świadoma ryzyka. Nie zaszkodziłoby jednak, aby TOPR lub TPN prowadziły stałą akcję informacyjną i ostrzegawczą w sprawie bezpieczeństwa poruszania się po Orlej Perci. W tej chwili czegoś takiego z pewnością brakuje.
Na pewno (wbrew temu, co sądzi naczelnik TOPR) bezpieczeństwo podniosło wprowadzenie ruchu jednokierunkowego na odcinku Zawrat – Kozi Wierch. Z drugiej strony osobiście uważam, że Orlej Perci nie powinno ubezpieczać się stalowymi linami poręczowymi, tak jak ma to miejsce na via ferratach – a to z tej prostej przyczyny, że Orla Perć po prostu nie ma charakteru via ferraty.

Korzystając ze swojego doświadczenia (w końcu kilka razy byłem już na tej Orlej Perci) chciałbym przedstawić poniżej swoisty dekalog Orlej Perci dla osób wybierających się na ten szlak:
1. Upewnij się, że nie masz lęku wysokości.
2. Zadbaj o odpowiedni ekwipunek: mapa, nieprzemakalna kurtka, polar, dużo picia, jakieś przekąski, rękawiczki ochronne (na łańcuchy), wygodne buty, w których będzie “czuło się” skałę (wysokie buty z twardą podeszwą wcale nie są najlepszym wyborem) – to niezbędne minimum.
3. Warto stopniować trudności i najpierw wybrać się na jakiś prostszy szlak: na Świnicę, na Rysy od polskiej strony, na Czerwoną Ławkę (Tatry Słowackie). Jeżeli stwierdzisz, że przejście tych miejsc nie sprawiło Ci problemów technicznych – możesz śmiało uderzać na Orlą.
4. Sprawdź pogodę. Warunki na Orlej Perci stają się tragiczne, gdy jest mokro i chłodno, a skały śliskie.
5. Szlak wiedzie zarówno stroną północną, jak i południową. Weź pod uwagę, że skała od strony południowej może być sucha, a od strony północnej śliska.
6. Jeżeli nie posiadasz specjalistycznego sprzętu (raki, czekan, uprzęże) i wiedzy jak z tego sprzętu korzystać, nie wybieraj się na Orlą Perć w okresie od 1 listopada do 15 czerwca.
7. Jeżeli bierzesz kogoś ze sobą, to uświadom tego kogoś o ryzyku i upewnij się, że osoba ta potrafi sobie samodzielnie radzić z trudnościami technicznymi na szlaku. Wielokrotnie można spotkać się z przypadkami, gdy chłopak ciągnie dziewczynę Orlą Percią – co chwila instruując ją, gdzie ma stawiać stopę lub przytrzymywać się ręką.
8. Spiesz się powoli. Trudniejsze miejsca lepiej pokonać wolniej, dokładniej wyszukując miejsca do oparcia.
9. Nie jestem wyrocznią. Te punkty, to tylko moje rady. Być może znasz kogoś, kto udzieli ci lepszych porad. Z drugiej strony przeczytanie i zastosowanie się do tych punktów nie oznacza, że nic Ci się nie może stać na Orlej Perci. Zawsze istnieje ryzyko wypadku (chociaż sądzę, że mniejsze niż podróżowanie polskimi autobusami) – upewnij się, że jesteś świadomy tego, co robisz.
10. To, że idziesz Orlą Percią n-ty raz, nie oznacza, że nic Ci się nie przytrafi.

2007-07-26

Cytat na dziś.

Zaszufladkowany do: cytat na dziś — staruszek @ 09:08:48
Tags: ,

Zmiana pracy zawsze działa na człowieka stymulująco.

2007-07-12

Na dobry początek.

Zaszufladkowany do: różności — staruszek @ 13:31:13

To mój (jak sama nazwa wskazuje) drugi blog.
Bedę pisał tu o różnych rzeczach, postaram się jednak, aby tematem przewodnim były góry: opisy szlaków i wycieczek górskich, porady, ostrzeżenia i inne równie nieprzydatne dla nikogo rzeczy.
Nauczony doświadczeniem, chciałbym w tym miejscu przestrzec potencjalnych czytelników bloga, że jestem osobą cyniczną, a moje notki zawierają dużo ironii oraz specyficznego poczucia humoru. Na moim starym blogu, radzono mi, aby niektóre notki oznaczać literką ‘S’ – od słowa sarkazm. Nie zrobiłem tego wtedy i nie zamierzam robić tego teraz.
Wierzę w inteligencję osób odwiedzających tego bloga…

Blog na WordPress.com.