staruszek 2.0

2007-10-11

Rysy: Popradske Pleso – Chata pod Rysmi – Rysy – Morskie Oko

Filed under: Tatry — staruszek @ 11:31:31
Tags: , , , , ,

Rysy to najwyższy szczyt Polski, nic więc dziwnego, że mimo znacznej wysokości (2499 m npm) jest jednym z najczęściej odwiedzanych w Tatrach. Warto wiedzieć, że Rysy składają się z 3 wierzchołków, a ten leżący po stronie polskiej nie jest wcale najwyższy – wierzchołek po stronie słowackiej ma 2503 metrów npm. Na Rysy można dostać się na dwa sposoby – od strony polskiej (wariant trudniejszy) lub od strony słowackiej (wariant łatwiejszy). W niniejszej notce połączę oba sposoby i opiszę wejście od strony słowackiej, a zejście od strony polskiej.
Wejście na Rysy od strony słowackiej najlepiej rozpocząć od stacji kolejki elektrycznej Popradske Pleso, dla zmotoryzowanych jest tutaj również płatny parking samochodowy. Od tego miejsca niebieskim szlakiem (w większości po asfaltowej drodze) w około 40 minut docieramy w okolice Popradzkiego Stawu (Popradske Pleso) i znajdującego sie w pobliżu schroniska (Chata Popradske Pleso). Jeżeli wyszliśmy stosunkowo wcześnie, można po drodze skręcić w prawo i żółtym szlakiem dotrzeć do Tatrzańskiego Cmentarza Symbolicznego (Symbolicky Clintorin) – czas dojścia około 15 minut. Z cmentarza również żółtym szlakiem w ciągu pół godziny można dojść w okolice Popradzkiego Stawu.

W drodze do Popradzkiego Stawu

Do Popradzkiego Stawu można również dotrzeć ze Szczyrbskiego Jeziora (Strbske Pleso). Znajduje się tam ostatnia stacja kolejki, stąd nasza trasa biegnie czerwonym szlakiem, będącym częścią Magistrali Tatrzańskiej. W pewnym momencie można również skręcić w prawo i wybrać szlak zielony. Czas dojścia wynosi około 1 godziny.
W okolicach Popradzkiego stawu skręcamy w lewo i niebieskim szlakiem udajemy się w głąb Doliny Mięguszowieckiej (Mengusovska Dolina). Czeka nas około 30-minutowy spacer, następnie zaś skręcamy w prawo na czerwony szlak i rozpoczynamy 1,5 godzinne podejście do Schroniska pod Rysami (Chata pod Rysmi). Szlak wiedzie przez jedną z najpiękniejszych tatrzańskich dolin – Żabią Dolinę (Zabia Dolina). Nazwa nie pochodzi oczywiście od żab, które jakoby miały tutaj występować, ale od koloru skał porośniętych glonami. Po drodze mijamy Żabie Stawy.

Żabie Stawy

Podejście czerwonym szlakiem nie jest trudne, tylko w jednym miejscu, przed schroniskiem, znajdują się łańcuchy i klamry. Miejsce nie jest jakoś specjalnie trudne – ułatwienia przydają się wtedy, gdy jest tłok lub skały są śliskie.

Klamry w drodze na Rysy

Za łańcuchami czeka nas jeszcze kilkanaście minut podejścia po skalnych płytach. Po drodze mijamy jeszcze tablicę witającą nas w Wolnym Królestwie Rysów oraz bramę zrobioną ze sznurka i tandetnych chorągiewek.

Królestwo Rysów

Brama do Królestwa Rysów

I już jesteśmy, co prawda jeszcze nie na Rysach, ale w schronisku pod Rysami. Jest to najwyżej położone schronisko w Tatrach – leży na wysokości 2250 metrów npm. Zaopatrzenie do niego donoszone jest przez ludzi zwanych nosicami (tragarzami, szerpami).

Tragarz na łańcuchach

Nosic - tatrzański tragarz

Samo schronisko to legenda sama w sobie. Wielokrotnie zasypywane i niszczone przez lawiny – z uporem maniaka odbudowywane w tym samym miejscu przez Słowaków. Na ścianie wiszą różne napisy, np: „Politykować i pluć na ziemię jest w tym miejscu zabronione!” albo wielki tasak wbity w ścianę obok napisu – „Śmierć wegetarianom”. Sama wizyta w wychodku, wiszącym nad przepaścią, jest przeżyciem samym w sobie – jest on oddalony od schroniska o jakieś 100 metrów i trzeba tam za potrzebą biegać w pogodę i słotę, w dzień i noc.

Chata pod Rysmi

Wizyta w schronisku pod Rysami jest wręcz obowiązkowa. Polecam szczególnie herbatę serwowaną w olbrzymich kubkach, właściwie to kubasach. Herbata ta ma szczególny smak – pewnie dlatego, że została doprawiona tatrzańską przyprawą (więcej o przyprawie można przeczytać tutaj), z pamiątek zaś polecam maskotkę świstaka – do dostania tylko w tym schronisku.
Po dłuższym odpoczynku czeka nas jeszcze ponad 200 metrów przewyższenia do przejścia. Podejście jest strome, ale trudności technicznych nie ma. Ze schroniska, nadal czerwonym szlakiem, w 20 minut dochodzimy do Przełęczy Waga (Vaha), tam skręcamy w lewo, kolejne 30 minut i już stoimy na wierzchołku Rysów. Jeżeli szliśmy za znakami, to będzie to wierzchołek słowacki, wyższy, mierzący 2503 metry npm. Tuż obok, zazwyczaj niemiłosiernie zatłoczony, znajduje się wierzchołek polski o wysokości 2499 metrów npm. Z Rysów, przy dobrej pogodzie, rozpościera się imponująca panorama Tatr, widać również podobno Kraków.

Widok z Rysów

Na Rysach znajduje się również przejście graniczne, pozwalające pieszym, rowerzystom oraz narciarzom na przekraczanie granicy. Przejście jest czynne od 16.09 do 31.10 w godzinach od 7 do 19. Nie spodziewajcie się jednak, że spotkacie tam strażnika (chyba, że będziecie mieli pecha).

Znak graniczny na Rysach

Z Rysów można spokojnie zejść tą samą drogą lub wybrać wariant ambitny i zejść na stronę polską. Zejście na stronę polską, czerwonym szlakiem, rozpoczyna się na polskim wierzchołku. Już na dzień dobry mamy olbrzymią ekspozycję i łańcuchy. Dalej jest tylko trochę łatwiej. Zejście jest bardzo strome, w wielu miejscach przepaść straszy po obu stronach, a łańcuchy ciągną się nie metrami, ale kilometrami. Wejście lub zejście tym szlakiem można traktować jako próbę generalną przed wyruszeniem na Orlą Perć (inny test można przeprowadzić wybierając się na Czerwoną Ławkę).

Zejście z Rysów na polską stronę

Zejście z Rysów na polską stronę

Zejście z Rysów na polską stronę

Zejście z Rysów na polską stronę

Gdy skończą się łańcuchy wcale nie jest łatwiej, szczególnie gdy jest mokro, mgła i nic nie widać. Łatwo zgubić szlak, a mokre kamienie plus piasek to idealny przepis na poślizgnięcie. Koniecznie należy zachować daleko posuniętą ostrożność (schodząc we mgle, po deszczu, poślizgnąłem się 3 razy, na szczęście kijki uratowały mnie od groźniejszej kontuzji).

Zejście z Rysów na polską stronę

Zejście z Rysów na polską stronę

Ponad 2-godzinne zejście kończy się nad Czarnym Stawem pod Rysami.

Czarny Staw pod Rysami

Stąd już tylko rzut beretem (jakieś 40 minut) do Morskiego Oka. Schronisko to należy omijać za wszelką cenę – zatłoczone do granic niemożliwości. Ze schroniska czeka nas jakieś 20 minut spaceru po asfalcie i albo będziemy się dobrze targować (cenę za zjazd można zbić do 15 PLN) i zjedziemy furmanką, albo czeka nas prawie 8-kilometrowy dalszy spacer po asfalcie na Polanę Palenica. Z Polany do Zakopanego co chwila odjeżdżają busy (w 2007 roku zdzierali 6 PLN).
Wycieczka na Rysy od strony słowackiej jest godna polecenia dla każdego miłośnika gór, od strony polskiej tylko dla osób ambitniejszych, które zaliczyły już wcześniej przygodę z łańcuchami (np: Świnica, Szpiglasowa Przełęcz, Zawrat od Hali Gąsienicowej) – nie licząc Orlej Perci, jest to najtrudniejszy szlak w Polsce.

About these ads

63 komentarzy »

  1. Świetny opis. Właśnie wróciłam z wyprawy na Słowację, kocham Wysokie Tatry, trasa na Rysy to mój cel na przyszły rok. Dzięki Twojemu opisowi to czuję już teraz klimat tej wyprawy, szkoda tylko że będę czekać na nią cały rok. Pozdrawiam i życzę słońca na szlakach.

    komentarz - autor: jolka226 — 2008-08-01 @ 16:54:40 | Odpowiedz

  2. Naprawdę fajny opis.. wybieram się na tą trasę 15,16,17 sierpnia… Trochę się strachu najadłem ale myślę, że dam radę :P

    komentarz - autor: lemurek — 2008-08-04 @ 21:16:19 | Odpowiedz

  3. Wlasnie stamtad wrociłam :D Było fantastycznie :)) Chwilami ciezko ale wkoncu to Tatry Wysokie:) Niezapomniana wyprawa!!:)

    komentarz - autor: Ania 22 — 2008-08-08 @ 16:27:36 | Odpowiedz

  4. Również niedawno stamtąd wróciłam :] Piękna trasa i wspaniałe przeżycie.
    Ciekawym pomysłem jest panoramiczne okno w wychodku. Siedząc na „tronie” można podziwiać panoramę Tatr oraz obserwować ludzi idących szlakiem poniżej :]

    komentarz - autor: Sil — 2008-08-10 @ 18:07:44 | Odpowiedz

  5. No to wróciłem… ogólnie bardzo mi się podobało, mimo fatalnej pogody – padał grad i deszcze przez cały dzień… Na szczęście w chwili, gdy wchodziliśmy na szczyt rozwiało wszystkie chmury i było widać super widoki :P

    komentarz - autor: lemurek — 2008-08-18 @ 14:54:39 | Odpowiedz

  6. a ja za tydzien wlasnie jade:) zobaczymy, 40 na karku i pierwsza wyprawa :)

    komentarz - autor: mario — 2008-08-27 @ 23:33:49 | Odpowiedz

  7. Niesamowicie piękna jest Dolina Mięguszowiecka, nie odbyłam co prawda wycieczki na Rysy od tej strony, ale dla ciut starszej młodzieży (po 40-tce) polecam szlak do Wielkiego Hińczowego Stawu. Na pewno wrócę w Tatry Słowackie, może nawet na Rysy…

    komentarz - autor: 40-tka — 2008-08-30 @ 18:07:42 | Odpowiedz

  8. Podpisuję się obiema rękami pod tym co napisała poprzedniczka,Koprowy z Mięguszowieckiej jest super,wkrótce może Rysy po takim opisie już chce się wyruszać…

    komentarz - autor: ponad 40-tek — 2008-09-05 @ 22:30:51 | Odpowiedz

  9. opis super….byłem tam w te wakacje jednak nie szedłem tym samym szlakiem ja wchodziłem od strony polski i też schodziłem..myslę żezejscie ta stroną jest gorsze od podejscia ten widok w przepasc naprawdę potrafi przestraszyc..ale warto!!!!!!!!!

    komentarz - autor: twardy997 — 2009-03-03 @ 21:14:39 | Odpowiedz

  10. ekstra opis daje jakiś obraz co i jak dzięki .za minutę będę miał 50-latek i na te okoliczność chcę zrobić sobie prezent i wejść na rysy mam nadzieje że dam radę do tej pory udąło mi się wejść na nosal,kasprowy,i czarny staw a iśnieżkę

    komentarz - autor: tolek — 2009-06-18 @ 09:52:33 | Odpowiedz

  11. orinetuje sie ktoś może ile kosztuje parking w Szczyrbskim Jeziorze przy wejściu na szlak do Popradzkiego Jeziora?

    komentarz - autor: Kasia — 2009-07-10 @ 13:59:37 | Odpowiedz

    • 5,30 euro za cały dzień

      komentarz - autor: LBA — 2009-08-03 @ 19:51:17 | Odpowiedz

  12. Świetny opis! Też się wybieram na Rysy już za trzy tygodnie :) Oby była pogoda!

    komentarz - autor: Alma — 2009-07-14 @ 21:07:41 | Odpowiedz

  13. świtny opis właśnie za 5 godzin wyjeżdzam do Zakopanego ;)
    mam zamiar wejść na Rysy ale chyba narazie ze strony słowackiej, dzięki za świetny opis trasy ;):)):)

    komentarz - autor: Miriam — 2009-07-17 @ 17:22:28 | Odpowiedz

  14. Mając 15 lat wszedłem na Rysy od strony słowackiej z wycieczką!!Myślę że nie jest to wcale trudne,sama przyjemność,łańcuchami nie ma się co przejmować,zresztą opis idealnie odzwierciedla trasę:)

    komentarz - autor: Bodzio — 2009-08-03 @ 15:22:33 | Odpowiedz

  15. No ja byłem. Przeszedłem już całe tatry wysokie. I Powiem że widoki z Rys są niezapomniane i chyba najładniejsze. W chodziłem i schodziłem od strony Polskiej. Mam 14 lat. Pozdrowionka dla pasjonatów Gór :)

    komentarz - autor: Fuzo — 2009-08-13 @ 22:24:01 | Odpowiedz

  16. Jestem załamana! Pierwsza górka, która mnie pokonała. Wróciłam ze schroniska pod Rysami. Po Czerwonej Ławce i takich tammm. Ja Wam jeszcze pokażę! Pięćdziesiątka plus.

    komentarz - autor: marycha — 2009-08-17 @ 01:21:20 | Odpowiedz

    • i ja bylam. Cuuudo! a mam 64.

      komentarz - autor: grabowska — 2011-12-26 @ 14:47:22 | Odpowiedz

  17. Swietnie, dzieki zafajny opis!!! Jade juz jutro z dziewczyna na 5 dni. Jedziemy 3 rok z rzedu, i dopiero teraz sie na Rysy przymierzamy… mam nadzieje ze Bog da pogode, zdrowie, i szczescie w wejsciu i zejsciu. Pozdrawiam!!!

    komentarz - autor: lookee — 2009-08-17 @ 22:49:39 | Odpowiedz

  18. Fajnie że zaglądają tu ludziki wybierające się na Rysy, lub Ci którzy już to przeżyli. Ja również wybieram się (za 3 tygodnie). Już teraz planuję trasę i rezerwuję miejsca w schroniskach. Chcemy wejść na Rysy od strony Słowackiej. Opis wyprawy jest rewelacyjny! Jak pogoda i zdrowie pozwoli damy radę:))) Czego sobie i Wam (tym którzy też planują wejść) życzę:) Całuski:) kvinne1@tlen.pl

    komentarz - autor: Joaśka — 2009-08-25 @ 21:43:26 | Odpowiedz

  19. To była moja pierwsza wyprawa w góry. Pierwszy dzień na Giewont, drugiego dnia wybrałem się na rysy. Myślałem ,że na Giewont jest trudno heheh….. Gdy wchodziłem na Rysy, myślałem ,że zawrócę nie dam rady, kolega mnie ciągle wspierał. Dziwiłem się ,że schodzą ze szczytu starsi ludzie jak i dzieciaki po paręnaście lat. Dla mnie to nie było wcale łatwe, była piękna słoneczna pogoda. Jak szedłem było ok jak sie zatrzymałem i rozejrzałem to nogi odmawiały posłuszeństwa. Od Polskiej strony strasznie szybko nabiera sie wysokości :)Jak jest dużo turystów nie zbyt przyjemnie jest się wymijać na szlaku. Życzę powodzenie i gratuluje dzieciakom co mnie mijały :)

    komentarz - autor: Sital — 2009-08-27 @ 20:43:59 | Odpowiedz

  20. Wybieram się po raz kolejny na Rysy od słowackiej strony-czy ktoś wie ile teraz kosztuje nocleg w Chacie pod Rysami?

    komentarz - autor: Janis — 2009-08-27 @ 21:42:18 | Odpowiedz

    • Nocleg kosztuje około 40 PLN (wspólna sala, wygodny materac i trzy ciepłe koce do dyspozycji), można też niedrogo zjeść, a już szczególnie polecam herbatkę – nie wiem z czym, może z horskim czajem – przepyszna. Pozdrawiam, a Ty pozdrów Chatę ode mnie, to miejsce jest niezwykłe

      komentarz - autor: Go — 2009-10-23 @ 23:37:11 | Odpowiedz

  21. Witam. W tym roku zdobyłam Rysy. =) Przeżycie jest niesamowite, zwłaszcza gdy po raz pierwszy wspina się na dwutysięcznik. W moim właśnie przypadku były to wymarzone Rysy.
    Wejście od strony słowackiej nie jest ciężkie, a klarowne oznaczenie ułatwia wspinaczkę. Niestety przy niesprzyjającej pogodzie zejście po stronie polskiej jest katuszą, ponieważ znaki bywają niezauważalne.
    Z jednej strony bardzo żałowałam, że panująca tego dnia mgła uniemożliwiła podziwianie widoków, jednak z drugiej strony lekki lęk wysokości nie doskwierał przy zejściu. Mimo tego, że ciągle patrzy się w dół, chmura i mgła skutecznie zasłaniały przepaść.
    Wszystko byłoby idealne, gdyby nie lekkomyślni „turyści” wybierający się na najwyższy szczyt Polskich Tatr w adidasach lub trampkach… Gdyby tego było mało, bezmyślność ludzka nie zna granic, dlatego też należy zwracać szczególną uwagę na tych, którzy w momencie naszego zejścia po łańcuchach chwytają się go i stwarzają napięcie, które sprawia, że robi się niebezpiecznie. Wszystkim przecież chodzi o to, aby zdobyć szczyt w bezpieczny sposób.
    Życzę udanych wspinaczek i niesamowitych wrażeń!

    komentarz - autor: Stefcia — 2009-09-04 @ 21:52:18 | Odpowiedz

  22. Witajcie,może ktos napisz mi ile trwa wejście i zejście na Rysy po słowackiej stronie w przyszłym roku planije tamtędy wejść.dzięki

    komentarz - autor: piotrek241 — 2009-09-17 @ 10:58:01 | Odpowiedz

    • Mi to zajęło od parkingu do w popradskim plesie i z powrotem w sumie jakiej 8,5-9 godzin.

      komentarz - autor: zenek — 2009-09-18 @ 12:23:26 | Odpowiedz

    • Witam. Pierwszy raz byłem na Rysach w 1979 roku – wchodziliśmy od polskiej strony.Panowała totalna mgła. Na zdjęciach było tylko widać słupek graniczny i kilka zziębniętych osób. Drugi raz byłem w sierpniu 2006 roku.Pogoda była zdecydowanie lepsza. Tym razem wchodziłem od strony słowackiej. Z parkingu w Strbskim Plesie wyszedłem o godz. 7.50. Na Rysach byłem o godz. 12.50. Zejście zajęło mi 4 godziny i 10 minut. Trzeci raz byłem 01 września br. Auto ustawiliśmy na parkingu przy stacji „elektriczki” tj. kolejki elektrycznej o nazwie: Popradzkie Pleso. Za cały dzień parkowania zapłaciłem 5,30 EURO.Z parkingu wyszliśmy ~8.00. Mój syn doszedł do WC przy chacie pod Rysami i nie chciało mu się już dalej wspinać – około 16.00 wrócił do samochodu.Natomiast ja sapiąc jak stary parowóz – wykorzystując każdą okazję do opoczynku ( pod pretekstem robienia zdjęć i filmowania ) zameldowałem się na Rysach ~14.20. Pogoda była wspaniała.Żadnej chmurki nie było nad Rysami. Byłem tam 1,5 godziny. Zacząłem schodzić ~16.00. Do samochodu wróciłem cały obolały – ale bardzo szczęśliwy ~19.30. Przewodnik „Tatry Polskie i Słowackie” na pokonanie opisanej przeze mnie trasy przewiduje 5 godzin w górę i 3 godz.45 minut w dół. Ja w górę szedłem ( oczywiście z dłuższymi przerwami ) 6 godzin i 20 minut a schdziłem w dół 3,5 godziny.
      Pozdrawiam i życzę powodzenia na przyszłoroczej wyprawie.

      komentarz - autor: Przemysław — 2009-09-18 @ 22:32:52 | Odpowiedz

  23. Właśnie tydzień temu weszliśmy na Rysy od słowackiej strony. Podejście jest łatwiejsze niż od polskiej strony , ale też wymaga wysiłku. Według mapy idzie się trzy godziny , ale realnie nam zajęło to trzy i pół. Warto było , bo widok z Rysów przy słonecznej pogodzie powoduje ciarki na plecach. Polecam nocleg w schronisku Popradske Pleso – super warunki , niezłe jedzenie , dobry punkt do ataku a cena 15 euro za dobę. W czasie wspinaczki zalecą się skorzystać z toalety w Chacie pod Rysami ;))) Poza tym jako trening polecam Zawrat od strony Murowańca – po takim doświadczeniu łańcuchy na Rysach budzą tylko wesołość.

    komentarz - autor: Andrzej — 2009-09-19 @ 22:27:55 | Odpowiedz

  24. Witam. Rysy coś pięknego niestety nie miałem jeszcze okazji bo to jednak trochę czasu jest potrzebne żeby obrócić w dwie strony ( nocleg w grę nie wchodzi) i jest to osiągalne. Dobra zgrana ekipa max 4-5 osób i jest bajka… Zawrat jak Zawrat bez łańcuchów nawet idzie łatwiej (miejscami one wręcz przeszkadzają) jak nie ma korków, zresztą można też się wybrać troche nie po szlaku lekko biokiem ale trzeba uważać żeby nie zrzucić jakiegoś kamienia :)

    P.S polecam Kozi Wierch z Murowańca przez Kozią przełęcz. Trasa megaaa i te widoki :D

    Pozdrawiam

    komentarz - autor: talar007 — 2009-10-28 @ 18:40:15 | Odpowiedz

  25. Tam napradę jest pięknie, zrobię wszystko żeby tam być każdego roku. pozdRaWiam.

    komentarz - autor: jest pięknie — 2009-11-08 @ 22:20:31 | Odpowiedz

  26. WITAMY WSZYSTKICH ZAKOCHANYCH W GÓRACH!!!
    CUDOWNY OPIS TRASY!!!
    W 2009 W SIERPNIU WCHODZIŁEM RAZEM Z ZONĄ NA RYSY OD STRONY MORSKIEGO OKA. ZE WZGLĘDU NA WIELKI STRACH W OCZACH (MAMY JUŻ 50 LAT) ŻONY MAJĄC ZA SOBĄ 3/4 TRASY ZAWRÓCILIŚMY DO MORSKIEGO OKA. PRZEDEPTALIŚMY PRAWIE WSZYSTKIE GÓRY I DO SZCZĘŚCIA BRAKUJE NAM TYLKO RYSÓW.
    W 2010 ZNÓW WYBIERAMY SIĘ NA RYSY TYLKO OD STRONY SŁOWACKIEJ. MAMY WIELKĄ PROŹBĘ DO OSÓB ODWIEDZAJĄCYCH TĘ PIĘKNĄ STRONKĘ O PRZESŁANIE NAM NA ADRES E-mail eaglem@poczta.onet.pl W JAKI NAJSZYBSZY I NAJLEPSZY SPOSÓB DOSTAĆ SIĘ Z Zakopanego DO Popradske Pleso NIE MAJĄC WŁASNEGO SAMOCHODU ŻEBY W CIĄGU JEDNEGO DNIA WEJŚĆ NA SZCZYT I POWRÓCIĆ TĄ SAMĄ TRASĄ DO ZAKOPANEGO.
    DZIĘKI Z GÓRY ZA WIADOMOŚCI.
    POZDRAWIAMY WSZYSTKICH I DO ZOBACZENIA NA SZLAKU!!!
    Zbyszek I ELA!!!

    komentarz - autor: Zbyszek — 2010-01-17 @ 01:58:18 | Odpowiedz

  27. Witam wszystkich miłośników gór.Byłam już na Zawracie,Świnicy i Szpiglasowej Przełęczy,w tym roku chcę wejść na Rysy od Morskiego Oka,a zejść na Słowacką stronę.Po przeczytaniu wspaniałego opisu oraz powyższych komentarzy jestem spokojna i nam nadzieję że góry mi pozwolą na zrealizowanie mojej wyprawy.Pozdrawiam Wszystkich kochających góry i do zobaczenia na szlaku.

    komentarz - autor: Ewa — 2010-05-17 @ 19:00:12 | Odpowiedz

  28. Co roku jeżdżę w Tatry polskie jak i słowackie wraz ze znajomymi i częścią rodziny (tą bardziej sprawną:) ). Uwielbiamy trudne i długie trasy. Przeszliśmy na Kasprowy Wierch potem na Świnicę, następnie przez Zawrat i Orlą Perć – w porównaniu do Czerwonej ławki, na którą wchodziłem w zeszłym roku, Orla Perć jest banalnie łatwa. Z Orlej Perci na Kozi Wierch, potem jest jeszcze jakiś szczyt, na który weszliśmy( już nie pamiętam) i do domu. Łącznie trasa zajęła nam jakieś 11 godz. ale było warto. Dla bardziej zaawansowanych sympatyków gór polecam Lodową Przełęcz ( trasa odchodząca od Czerwonej Ławki na Słowacji), ponieważ jak do dziś to chyba nie widziałem piękniejszego widoku:) Pozdro. Paweł

    komentarz - autor: Czcigodny ze szczytu — 2010-06-23 @ 00:13:01 | Odpowiedz

  29. Wspanialy opis trasy i przezyc w gorach…
    pragniemy z mezem takze wejsc na Rysy od strony slowackiej. Brakuje nam jednak informacji jak dojechac najlepiej samochodem do Popradske Pleso na tamtejszy parkink samochodowy.
    W ktorym miejscu przekraczamy granice panstwa polskiego ?
    Dziekuje za informacje…
    Alicja i Andrzej

    komentarz - autor: bubnowski — 2010-07-11 @ 14:18:32 | Odpowiedz

  30. To zależy z której strony Polski będziecie jechać – przeważnie przekraczam granice w Łysej Polanie. Ponieważ w sezonie jest tam tłok, to czasami wybieram Piwniczną albo nawet Barwinek.
    A do Popradskiego Plesa nie sposób nie trafić – trzeba jechać za drogą i w pewnym momencie skręcić (znów zależnie skąd będziecie jechać) w lewo, albo w prawo. O ile mnie pamięć nie zawodzi, to jest chyba drogowskaz.

    komentarz - autor: staruszek — 2010-07-14 @ 22:10:54 | Odpowiedz

  31. Rysy od strony słowAckiej.
    dzis wlasnie zdobyłam szczyt Rysów!! nie da sie opisac w paru zdaniach jakie wrazenia mi towarzyszyły podczas mojej wędrówki. widoki i ten caly klimat jest niesamowity. jestem dumma z siebie i moich najbliższych (którzy weszli dzis ze mną) ze dalismy rade, mimo ze szlak byl wyczerpujący! pogoda byla wymarzona, caly dzien słonce i lekki wiaterek. wszysscy, ktorzy chcieliby dowiedzec sie czegos wiecej, piszcie na e-mail.
    IWona :)) pozddrawiam!! :))

    komentarz - autor: Rysy i ja. — 2010-08-11 @ 22:03:26 | Odpowiedz

  32. kula3333@interia.pl
    Iwona.

    komentarz - autor: Rysy i ja. — 2010-08-11 @ 22:05:55 | Odpowiedz

  33. Rysy, moja pierwsza wyprawa w góry cholernie się bałem, cholernie wysoko. Zabłądziliśmy na Słowacji, w środku nocy, goniły nas psy z jakiegoś lasu :) Nasze żony wydzwaniały na GOPR. Po powrocie nie miałem siły wypić piwa. Ani jednej chmurki, ani kropli deszczu tylko strach, łzy i przygoda mojego życia. Wrócę tam za rok, za dwa może trzy lata wrócę na pewno jako dziadek z moimi wnuczkami.

    komentarz - autor: Marcin — 2010-08-12 @ 00:18:02 | Odpowiedz

  34. Wspaniały opis trasy. Byłem na Rysach pierwszy raz rok temu 16 sierpnia. Wyszedłem o 6 rano z piątki przez szpiglasową. Na górze byłem o 15 i odpuściłem chatę pod rysami żeby zdążyć zejść do zmroku. Potem 10 dni później próbowałem wiejść z córką ale odpuściłem na czarnym stawie ze względu na potworny wiatr i zimno. dzisiaj w nocy jadę do zakopanego i w niedzielę spróbujemy ponownie z córką z Morskiego Oka na Rysy, do Chaty na obiad i z powrotem do Morskiego Oka i do Zakopanego.
    Pozdrawiam Wszystkich kochających góry i do zobaczenia na szlaku.

    komentarz - autor: Lechu — 2010-08-20 @ 13:08:14 | Odpowiedz

  35. Super opis,
    aż chce się zostawić pracę i ruszyć.
    Mam zamiar wybrać się jeszcze we wrześniu na rysy i nie mogę doczekać się wejścia na górę.
    pozdrawiam
    Wszystkich.

    komentarz - autor: olo1976 — 2010-09-03 @ 11:05:49 | Odpowiedz

  36. ja byłem teraz 2 tygodnie temu . pogoda była przepiekna ale ulozylem taka trase ze padlismy z córka i musieliśmy odłozyc rysy na nastepny rok. Wyszlismy o 6.30 rano z kuźnic. o 8:10 bylismy w murowańcu na sniadaniu. o 9 wyszlismy na Krzyżne. Doszliśmy o 13. potem zejscie do 5 stawów, obiad i na ostatnich nogach do Morskiego Oka na 20:11. i to wszystko z 25 kilowym plecakiem. Mielismy wyjść o 6 rano na rysy a o 8 nie mielismy nóg zeby zejść na sniadanie 2 pietra. ale jeszcze tam wejdziemy. Moze za 2 tygodnie jak pogoda pozwoli spróbuję jeszcze raz.
    Pozdrawiam

    komentarz - autor: Lechu — 2010-09-03 @ 14:04:10 | Odpowiedz

    • Wszystkim, którzy nie mają samochodu doradzam wyjazd z Zakopanego ( dworzec PKS) o 6.00 autobusem firmy Strama. Przesiadka w Starym Smokowcu na elektriczkę.Najlepiej wysiąść na stacyjce Popradskie Pleso.Zejść najlepiej na polską stronę. Bez przesady; byłem świadkiem zejścia z Rysów osoby ( co najmniej ) niedowidzącej,schodzącej za rękę z opiekunem. Ale lepiej unikać niepewnej pogody.Najlepiej upewnić się np. na stronie http://www.tatry 2003
      Wszystkie informacje osobiście kilkakrotnie przetestowane. Pozdrawiam z Z.

      komentarz - autor: mrcezar56 — 2010-10-09 @ 00:44:37 | Odpowiedz

  37. bardzo fajny opis ;). Ja byłam w tym roku na rysach a mam dopiero 14 lat ;). Jednak wczoraj oglądałam film „Cisza” o tym jak grupa młodziezy z Tych wybrała się w styczniu na Rysy i zeszła lawina. Warto oglądnąć ten film bo paru ciekawych rzeczy można się dowiedzieć. Chciała bym w przyszłości wejść w zimie na Rysy albo chociaż dojść do Czarnego Stawu. Zawsze idąc tamtędy będę pamietała o tych osóbach którym nie udało się wejść na sam szczyt ;(. Pozdrawiam :).

    komentarz - autor: Basia ;) — 2010-10-29 @ 19:38:58 | Odpowiedz

    • My wchodzimy na Czarny staw pod rysami co roku od 2 lat na wielkanoc. W scenerii zupełnie zimowej. pierwszy raz 2 lata temu był 2 dzień swiąt 24 marca. moje 41 urodziny moja córka miała wtedy 9,5 lat, syn 12,5 Był wspaniały zimowy nastrój. W piątek padał świeży snieg, było biało..puszyście …cudownie. od morskiego oka na czarny wspinalismy się 1,5 godziny kopiąc stopnie w śniegu głębokim do polowy ud. Na górze ugotowaliśmy gorące kubki ze śniegu i po godzinie zeszlismy w dół a wlaściwie zjechaliśmy na tyłkach. Niesamowita frajda. i staramy sie to powtarzać co roku. Com roku jedziemy spędzać świeta w starym schronisku w roztoce. w tym roku w lany poniedziałek lało i jak doszlismy do morskiego oka mieliśmy dosyć.ale za to z piatku na sobotębyliśmy na giewoncie w rocznicę śmierci papierza. o 22 byłem na szczycie z synem i ok 40 osobami. córka i przyjaciele spali w namiocie na sniegu 40 metrów niżej. Rano było minus 10. spaliśmy jak sledzie w 5 w 4 osobowym namiocie. rano wszyscy odwiedzili szczyt i poszliśmy na śniadanie na kondratową. Moja córka za 3 dni skończy 12 lat. ta letnia wyprawa z kuźnic przez krzyżne do morskiego oka była jej najwiekszym jednorazowym wyczynem. i najwieksza dzienną ilością zdobytych punktów got.

      komentarz - autor: Lechu — 2010-11-05 @ 14:25:44 | Odpowiedz

  38. LECH
    506137167idea@orange.pl

    komentarz - autor: Lechu — 2010-11-05 @ 14:32:02 | Odpowiedz

  39. Witam, właśnie zdobyłam Rysy;-) Wchodziliśmy całą rodziną od Słowackiej strony. Trasa przepiękna widokowo, niestety zanim dotarliśmy na sam wierzchołek było już bardzo dużo mgły ;/, mimo to satysfakcja jest ogromna!!! Trasa początkowo nie jest trudna. Na odcinku z łańcuchami trzeba uważać, nie jest bardzo prosty odcinek,jak schodziłam deszcz spadł więc było już bardzo ślisko. Na same Rysy też trzeba się nieźle wspinać, i miejscami bywa niebezpiecznie. Mimo to widziałam jak ludzie wchodzili z dzieciakami. Trasa oczywiście dużo łatwiejsza niż od strony Polskiej, wycieczka bardzo ciekawa i godna polecenia szczególnie w piękną pogodę, no chyba że ktoś ma lęk przed przepaściami. Planuje wrócić tam za rok,bo wrażenia są niesamowite.!!!;-);)

    komentarz - autor: Ally — 2011-07-29 @ 11:14:14 | Odpowiedz

  40. Witam wszystkich
    RYSY ZDOBYTE :) dnia 21 sierpnia 2011od słowackiej strony pogoda super niebo bez zadnej chmurki Parking w Popradske Pleso kosztuje 30 zł lub 5,30 Euro

    W pazdzierniku wybieram sie znów lecz moze od Polskiej strony bardziej abitnie :)
    Niestety nie miałem co zrobic z autem bo wchodzac słowacka strona chciałem zejsc polska.

    komentarz - autor: arturoo2 — 2011-08-23 @ 00:19:21 | Odpowiedz

  41. Zrobione wczoraj rano. Na trasie, a przede wszystkim na szczycie tłumy, popatrzcie tylko:
    http://img189.imageshack.us/img189/9686/p8240029.jpg

    Ludzie w sandałkach, glanach, imponujące. Lekki deszczyk i byłby dramat. Polecam wyjście albo przed wschodem słońca, albo już zupełnie później – gdy schodziłem około 13-14 do góry nie wspinał się już prawie nikt.

    komentarz - autor: JvJ — 2011-08-25 @ 09:49:41 | Odpowiedz

  42. Świetny opis podparty doskonałą dokumentacją foto!
    Pozdrowienia dla autora.

    komentarz - autor: Denis Kolec — 2012-06-25 @ 00:01:34 | Odpowiedz

  43. Wczoraj zdobyłam Rysy:) jestem pod wielkim wrażeniem i nabrałam apetytu na inne szlaki!!! Polecam bo naprawdę warto. Ludzi na szlaku bardzo dużo ale to niczemu nie przeszkadza. Wejście i zejście zajęło mi ok. 9h, na szczycie dopadła mnie burza z ogromnym gradem, której długo nie zapomnę:)

    komentarz - autor: Magda — 2012-07-09 @ 15:38:32 | Odpowiedz

  44. Świetny opis, trasa nie jest trudna. Najgorsze są luźne kamienie na końcowym odcinku. Maskotki świstaka niestety nie ma i nie będzie przez 2 lata (tak mi powiedziała obsługa schroniska)

    komentarz - autor: chamster — 2012-11-14 @ 21:55:10 | Odpowiedz

  45. Opis wspaniały, wiem czego mogę się spodziewac.

    komentarz - autor: Thes\Stig — 2012-12-30 @ 02:36:11 | Odpowiedz

  46. witam bylem rok temu na rysach od strony polskiej w tym roku wybieram sie od strony slowackiej i mam pytanie czy konieczna jest wymiana waluty na euro jesli chodzi o parking bo wiem ze slowacy czesto placa w polsce euro i nikt z tego nie robi problemu.A i czy nadal mozna kupic w schronisku tego pluszowego świstaka bo obiecalem dziewczynie ze jak tylko bedzie to napewno jej kupie ;d pozdrawiam

    komentarz - autor: szymon — 2013-06-18 @ 23:20:07 | Odpowiedz

  47. A ja mam takie pytanko? Czy wysportowany 7-latek jest w stanie przejść tą trasą po stronie Słowackiej? (napomknę, że pomyka po tatrach od 4 roku życia, m.in. Wołowiec, Giewont, czy też Dolinę Pięciu Stawów ma zaliczone)

    komentarz - autor: Ania — 2013-07-15 @ 23:04:47 | Odpowiedz

  48. Dzięki za inspirujący opis, godz 6.20 Zakopane – Harenda, autobus http://www.strama.eu/ do Smokowca, tam elektriczka do Strbskiego Plesa, godz. 9 start pieszej wycieczki, koło 18 – Łysa Polana, 19:15 Zakopane – Harenda. 13 godz. – wrażenia do końca życia. 45 lat – 90 kg – DAŁEM RADĘ!

    komentarz - autor: Sławek — 2013-07-21 @ 17:18:36 | Odpowiedz

  49. Uderzamy na Rysy na początku września. Nie powiem jest mały strach, zresztą jak zawsze:-) taka mała adrenalina:-) Byliśmy z mężem w czerwcu i robiliśmy małą rozgrzewkę tj kasprowy wierch-świnica-zawrat-murowaniec, szpiglasowa przełęcz-5stawów-kozia przełęcz, większość tras z łańcuchami zaliczyliśmy ale te RYSY budza jakiś taki respekt, szacunek…zobaczymy:-)

    komentarz - autor: Karola 26 — 2013-08-11 @ 10:44:18 | Odpowiedz

  50. a ja na Rysy od strony słowackiej idę już w ten czwartek :) mam nadzieję że będzie pogoda :) i tam będę świętować mają 40-chę :)

    Pozdrawiam wszystkich górołazów :)

    komentarz - autor: kkulisz@o2.pl — 2013-08-26 @ 11:31:43 | Odpowiedz

  51. Tydzien temu spelnilem jedno z moich marzen – Rysy – wszedlem od strony slowackiej zajelo mi to od momentu wyjscia z auta rowne 4,5 h,o godz.13.00 bylem na szczycie,byla to sobota i szlo b.duzo turystow pogoda zrobila swoje slonce pieknie swiecilo .Nie zapomne tej chwili do konca zycia.A na naszym szczycie tlok jak krupowkach badz monciaku ( z Sopotu jestem hihi ).Polecam kazdemu wejscie na Rysy.Za 2-3 lata Gerlach z przewodnikem chce zdobyc,Pozdrawiam i do zobaczenia na tatrzanskich szlakach.

    komentarz - autor: Robert — 2013-09-15 @ 22:04:18 | Odpowiedz

  52. Witam, 8 km w 20 min z M.O. do Palenicy, daje 24km/godz. …to chyba Olimpijczycy…Zapraszam do Spały, a pro po, nie róbcie z ludzi „wałów”…Reszta „glanc noje” i pomogło i dziękuję, ale czasy liczmy dla „normalnych ludziów”…hehe…Pozdr. No to brukajcie panowie….

    komentarz - autor: Krzysztof — 2013-09-18 @ 21:28:24 | Odpowiedz

  53. Weszłam, mimo lęku wysokości, jaki mnie dręczy od dziecka. Od strony słowackiej jest trochę mozolnie, ale poza tym łatwo. Na szczycie trochę jak z samolotu, widoki oszałamiają, ale długa trasa pozwala się oswoić. Spojrzenie w dół na polską stronę -tylko dla orłów. Po prostu dziura w powietrzu, z której wyłaniają się Wymęczone zombie. Dwóch poobijanych chłopaków, jakaś przerażona panienka. Po słowackiej stronie zaszokował mnie jakiś Chińczyk (Wietnamczyk?), który dreptał sobie w górę w klapkach gumowych i już przy Żabich wyglądał, jakby miał zawał. Parł twardo do przodu i kiedy się na to patrzy, nie ma się co dziwić obsesjom Witkacego (tym z „Pożegnania jesieni” :))))
    W żlebie przy schronisku jakiś gość jeździł sobie na nartach, dodam, ze był słoneczny dzień lipcowy. Toaleta zwisała radośnie nad przepaścią.. Słowem- dom wariatów:)))

    komentarz - autor: klawdia — 2014-06-16 @ 03:25:22 | Odpowiedz

  54. Trasa na Rysy od strony polskiej- to ogromny wyczyn. Nawet jeśli idzie się w lipcu. Największym niebezpieczeństwem są wielkie łachy śniegu.Ja z mężem doszłam do przełęczy pod Rysami- przy deszczu, grzmotach i zalegającym śniegu na całym szlaku właśnie już od tego miejsca.Dzisiaj było mało osób na szlaku. Ale byli być może i wytrwali. Ja nie doszłam na szczyt. Jednak gorycz pozostała . Przy najbliższej okazji pójdę na szczyt. Nie będzie inaczej. Tym którzy dotarli od strony Czarnego Stawu – wielki szacun.

    komentarz - autor: Irena Cendry — 2014-07-09 @ 10:10:12 | Odpowiedz


Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URI

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Twitter picture

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

The Rubric Theme. Blog na WordPress.com.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

%d bloggers like this: