staruszek 2.0

2008-02-21

Tarnica (droga krzyżowa): Wołosate – Tarnica – Halicz – Rozsypaniec – Wołosate

Filed under: Bieszczady — staruszek @ 00:38:19
Tags: , , , , , ,

Co roku w Wielki Piątek pielgrzymi z Podkarpacia (i nie tylko) spotykają się w Bieszczadach, aby wspólnie uczestniczyć w Drodze Krzyżowej na Tarnicę (najwyższy szczyt polskich Bieszczad), gdzie znajduje się krzyż upamiętniający wędrówki Jana Pawła II po Bieszczadach. W ubiegłym roku wybrałem się (wraz z dwójką znajomych) i ja. Z Rzeszowa wyjechaliśmy przed godziną 6, do Wołosatego (skąd prowadzi najkrótszy niebieski szlak na Tarnicę) dotarliśmy przed 9. Parking w Wołosatym jest płatny, ale mimo to zapełnia się samochodami i autokarami. Co roku w Drodze Krzyżowej na Tarnicę uczestniczy od 1000 do 2000 osób – warto tu dodać, że nie ma jednej Drogi Krzyżowej, każda zorganizowana grupa ma własną, zaś indywidualne osoby „podłączają” się do tych grup. Nie ma również jednej trasy – każdy idzie tak, jak uzna to za stosowne (z Wołosatego, z Mucznego, z Ustrzyk Górnych przez Szeroki Wierch).
Warunki pogodowe panujące w czasie Drogi Krzyżowej też bywają różne – wiadomo, Wielkanoc jest świętem ruchomym, czasami wypada w marcu, czasami w kwietniu – tak też i pogoda bywa różna: czasami zalega 150cm śniegu, a czasami (tak też było w 2007 roku) śnieg na południowych stokach zalegał płatami, w związku z tym było mokro i błotniście.
Szybko opuściliśmy zatłoczony parking i podeszliśmy do jeszcze bardziej zatłoczonej ścieżki prowadzącej na Tarnicę. Na nogi zakładamy ochraniacze, rozkładamy też kijki. Większość osób spogląda na nas jak na uciekinierów z psychiatryka, odwzajemniamy się tym samym. W międzyczasie mija nas większa grupa z księdzem i megafonem, postanawiamy podłączyć się do niej. Okazuje się, że ksiądz narzuca niezłe tempo, cały czas snuje rozważania przez megafon (nie zdradzając najmniejszych oznak zadyszki), co pewien czas przystajemy, modląc się na kolejnych stacjach.

W drodze na Tarnicę

W drodze na Tarnicę

W drodze na Tarnicę

Po pewnym czasie wychodzimy z lasu, szlak robi się coraz bardziej błotnisty, przybywa też ludzi. Normalnie na Tarnicę z Wołosatego można wejść w półtorej godziny z palcem w nosie. Tym razem wchodzimy w 2,5 godziny, co jest naprawdę niezłym osiągnięciem, biorąc pod uwagę liczbę ludzi i przerwy na modlitwę. Na szczycie Tarnicy jest tłoczno, część oficjalną możemy uznać za zakończoną. Robimy więc krótką przerwę na sesję zdjęciową, kanapki, ciepłą herbatę i rozmowę ze spotkanymi znajomymi.

Krzyż na Tarnicy

Widok z Tarnicy

Widok z Tarnicy na Wołosate

Przerwa nie trwa długo, gdyż dla nas Tarnica (1346 npm) to tak naprawdę dopiero początek wycieczki. Schodzimy ze szczytu i na przełęczy udajemy się czerwonym szlakiem do Doliny Terebowca, a stamtąd, nadal czerwonym szlakiem, zboczem Krzemienia idziemy w kierunku Halicza (1333 npm – drugi co do wysokości szczyt polskich Bieszczad).

Przełęcz pod Tarnicą

Przełęcz pod Tarnicą

Po drodze wyraźnie ubyło ludzi, przybyło za to śniegu – dobrze chociaż że jest zleżany, przynajmniej się nie zapadamy. Na Halicz docieramy w ciągy 1,5 godziny. Na szczycie jest tylko kilka osób. Tak jak i my podziwiają jedne z najpiękniejszych widoków w Bieszczadach. Postój nie trwa jednak długo, ze szczytu wygania nas coraz zimniejszy wiatr. Schodzimy więc, a następnie znowu pniemy się w górę na kolejny szczyt – Rozsypaniec (1280 npm).

Widok z Rozsypańca na Halicz

Szybko z niego schodzimy i kierujemy się w stronę Przełęczy Bukowskiej. Na przełęczy robimy ostatni postój – przed nami najgorszy odcinek pętli bieszczadzkiej – ponad 9-kilometrowy spacer asfaltem do Wołosatego. Dróżka na całej prawie długości zasypana jest śniegiem. Do Wołosatego docieramy zmęczeni około 16, zmieniamy obuwie, wsiadamy do samochodu i wracamy do domu świętować Wielkanoc.

About these ads

5 komentarzy »

  1. WIELKI PIĄTEK 2008 wspaniała,przepiękna oprawa drogi krzyżowej- sceneria zimowa,zpraszamy w 2009.

    komentarz - autor: michał — 2009-03-21 @ 10:15:28 | Odpowiedz

  2. W 2008 roku Droga Krzyżowa wypadła na początku marca. Na dole już wiosna, na górze było za to dużo śniegu, tuż przed przełęczą i na samej Tarnicy rozpętała się zawieja śnieżna.

    komentarz - autor: odb — 2009-06-08 @ 11:00:24 | Odpowiedz

  3. W 2009 roku, w połowie kwietnia, wiosenna pogoda była już wszędzie (a jeszcze 2 tygodnie wcześnie przedzierałem się tam w rakietach śnieżnych zapadając się po kolana). Mnóstwo ludzi, zapchany parking w Wołosatym. Doszedłem tylko do przełęczy – tutaj widząc kolejki ludzi podchodzących na szczyt, zjedliśmy cały prowiant i zawróciliśmy :)

    komentarz - autor: odb — 2009-06-08 @ 11:03:22 | Odpowiedz

  4. Na Tarnicę z Drogą Krzyżowa wchodziłem kilkakrotnie. Dwa razy nie udało nam się dojść.

    komentarz - autor: Jacek A. — 2009-08-11 @ 20:44:55 | Odpowiedz

  5. ide poraz pierwszy chcialbym isc z wolosatego . mam pytanie,czy mozna wrocic ta sama droga[zostawiony samochod].ide sam

    komentarz - autor: tadeusz — 2010-03-27 @ 14:03:43 | Odpowiedz


Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URI

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

The Rubric Theme. Blog na WordPress.com.

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

%d bloggers like this: