staruszek 2.0

2008-03-29

Cytat na dziś.

Zaszufladkowany do: cytat na dziś — staruszek @ 12:13:42
Tags: , , ,

Dawno temu istniała tradycja wyłaniania tak zwanego Fasolowego Króla. Pewnego ustalonego dnia roku wszystkim mężczyznom klanu podawano specjalną potrawę. Ukryte w niej było jedno upieczone na twardo ziarno fasoli. I ten, który je znalazł – być może po udzieleniu mu pomocy dentystycznej – uznany był za króla. Był to całkiem tani system i działał znakomicie, prawdopodobnie dlatego, że sprytni, niscy, łysi ludzie, którzy naprawdę rządzili i przez jakiś czas obserwowali możliwych kandydatów, byli ekspertami w dyskretnym wkładaniu fasoli do właściwej miski.
Kiedy dojrzewały plony, klan rozkwitał i ziemia była żyzna, król rozkwitał także. Ale kiedy, we właściwym czasie, zboże przestawało rosnąć, powracał lód, a zwierzęta stawały się nie wiadomo czemu, jałowe, sprytni, niscy, łysi ludzie ostrzyli swe długie noże, używane przede wszystkim do ścinania jemioły.
A w odpowiednią noc jeden z nich szedł do swojej jaskini i starannie piekł jedną małą fasolkę.
Oczywiście, tak było, zanim ludzie się ucywilizowali. Obecnie nikt już nie musi jeść fasoli.

2008-03-21

Cytat na dziś.

Zaszufladkowany do: cytat na dziś — staruszek @ 21:16:54
Tags: , , ,

- Wczoraj w nocy były u pana straszne hałasy. Moja żona nie mogła zasnąć do rana – wycedził Patschkowsky.
- Tresowałem psa – wybełkotał Mock.
- Chyba własną żonę – monokl Patschkowskiego zabłysnął w żółtym świetle żarówki. – Myśli pan, że mu wszystko wolno? Ten pański pies lamentował ludzkim głosem.
- Niektóre bydlęta mówią ludzkim głosem na miesiąc przed Wigilią – Mock zapragnął zrzucić sąsiada ze schodów.
- Doprawdy? – Patschkowsky uniósł w zdziwieniu luki brwi.
- Właśnie rozmawiam z jednym z nich.

2008-03-16

Jacek Dehnel – “Lala”

Zaszufladkowany do: ostatnio przeczytane — staruszek @ 14:50:21
Tags: ,

LalaPrzyznam, że “Lala” zauroczyła mnie, choć nie od razu. Początkowo leniwa narracja stopniowo ożywała i ubarwiała się wielością wydarzeń. Potem ani się obejrzałem a poczułem się wciągnięty. Tytułowa “Lala” to pewna dynamiczna kobieta, która przez cały swój bujny żywot była niezmordowaną narratorką swego i rodzinnego życia. Po kolei najpierw przedstawiała się jako córka i serwowała wspomnienia z dzieciństwa. Potem doroślała i wcielała się w kolejne kobiece role: żony, matki, kochanki i wreszcie babci. Właśnie jako pełną wigoru babcię poznajemy Lalę od pierwszych kart powieści. Jeszcze jest żywa, pełna energii i zapału, choć z wolna wiek daje o sobie znać.
“Lala” to przede wszystkim hołd złożony babci, ale i pokoleniom minionym, które były początkiem istnienia babci i tej rodziny. To szczegółowy zapis opowieści starszej pani, jakich często doświadczamy w życiu, ale nie mamy cierpliwości, aby wysłuchać ich do końca. Dzisiaj wciąż brakuje nam czasu. Jesteśmy zapracowani, zabiegani, zajęci i leniwa narracja wspomnieniowa naszych dziadków często nas irytuje. “Lala” jest dowodem, że warto i trzeba wysłuchać tych opowieści. Gdyby nie niezmordowana narracja powieściowej babci, to postaci z minionych wieków odeszłyby w zapomnienie. Bezustanne powtarzanie rodzinnych historii utrwala w naszej pamięci cały poczet krewnych, dzięki którym jesteśmy na tym świecie. Fragmenty historii, postaci nieżyjących przodków udanych lub nie, zostały zatrzymane na kartach powieści i udostępnione szerszej niż rodzinna publiczność.
“Lala” to także piękna opowieść o bezkrytycznej miłości, o wartości więzów rodzinnych, tak silnych, że nie myśli się o oddaniu niepełnosprawnego i starego członka rodziny do domu opieki, lecz z pełnym poświęceniem opiekuje się nim aż do końca.
Fabułą nie rządzi chronologia, raczej kapryśność, meandryczność pamięci opowiadacza. Nad wszystkim panuje jednak autorski narrator, nie ma więc mowy o chaosie czy przypadkowości. Kawałki układanki powoli, nieśpiesznie składają się w całość. Epicki rozmach pozwala na oddech i delektowanie się urodą poszczególnych epizodów. Nie sposób przecenić w tym roli języka. Bogactwo polszczyzny autora sprawia, że można palce lizać. Poetycki trening zrobił swoje. No i, oczywiście, humor. Dehnel dba o to, by co jakiś czas “odśmiać” czytelnika i również w ten sposób utrzymać jego uwagę.
Krótko – jedna z najlepszych powieści, jakie dane mi było ostatnio przeczytać. Przywołała moje własne wspomnienia z dziedziństwa wprowadzając w nostalgiczny nastrój.

Cytat na dziś (i nie tylko).

Zaszufladkowany do: cytat na dziś, politykuję i narzekam, różności — staruszek @ 14:17:26
Tags: , ,

Freedom in thinking is the blessing of the creator to his audience. If one chooses to shock, look at the work with shock and understand that it is only a story or picture. It is not the reality of the artist or the world but an imaginative interpretation based on psychology and symbolism.

Żyjemy w wolnym kraju. Ujmując zaś rzecz szerzej – żyjemy w kręgu zachodniej cywilizacji i kultury. Kręgu demokracji, wolności myśli i słowa. Twórcy mogą tworzyć co zechcą, mogą zadziwiać lub szokować.
Tylko, że wydawcy mogą nie zechcieć tego publikować, a co za tym idzie skazać dzieło danego twórcy na praktyczne zapomnienie. Cenzura politycznej poprawności działa sprawnie.
Spróbujcie zakupić sobie i obejrzeć film “Hounddog”.

Blog na WordPress.com.